piątek, 29 listopada 2013

Dzień Darmowej Dostawy!

Kolejna szansa na zrobienie zakupów w ulubionych sklepach internetowych
bez potrzeby opłacania kosztów wysyłki!

Większość sklepów biorących udział w akcji znajdziecie na stronie www.dziendarmowejdostawy.pl

Dzień Darmowej Dostawy
2.12.2013


Warto sprawdzać tego dnia strony Waszych ulubionych sklepów. Niektóre lubią robić niespodzianki :)

czwartek, 21 listopada 2013

Listopadowy GlossyBox!

Jesienna Harmonia - hasło przewodnie listopadowego pudełka GlossyBox. Teraz, znając już jego zawartość, nie potrafię specjalnie się do tego odnieść. Wydaje mi się, że tematyka ma mało wspólnego z produktami z tego boxa. Nie jest to pierwszy raz, dlatego nie zwracam na to szczególnej uwagi.

Pomijając charakter pudełka, a skupiając się na jego zawartości, muszę powiedzieć, że jest naprawdę nieźle! O takie GlossyBoxy walczyliśmy! ;)

Tym razem dostałyśmy aż 4 pełnowymiarowe produkty, jedną miniaturkę i 2 próbki.

Pierwsze dwa produkty to coś do makijażu.
Nabłyszczający balsam do ust z firmy Balance Me oraz cień do oczu Emite Make up. Błyszczyk od razu trafił do mojej mamy ze względu na swój lekko brązowy kolor, natomiast cień trafił do mojej kosmetyczki. W jego przypadku producent obiecuje mocny pigment i beztłuszczową formułę, dlatego liczę na ten produkt. Moje powieki są raczej tłuste i jestem ciekawa jak ten cień zachowa się w moim przypadku.
Błyszczyk, 10ml, ~60zł
Cienie, 3.5g, ~80zł


Kolejne dwa produkty to miniaturka oraz próbka, o których wspominałam na początku. Tym razem to Vichy nas uraczyło swoimi kosmetykami. W pudełku znalazłam Vichy Idealia Life Serum (3ml) oraz Idealia Rozświetlający Krem Łagodzący (15ml). Oba te produkty od razu przypadły mi do gustu.
Moja cera jest z gatunku tych z rozszerzonymi porami. Do tej pory myślałam, że jedynym produktem, który sobie radzi z moją skórą jest baza pod makijaż z L'Oreal. Jakie było więc moje zaskoczenie, kiedy po nałożeniu serii Idealia na twarz, okazało się, że moja buzia jest naprawdę fantastycznie wygładzona! Producent obiecuje też poprawiony koloryt skóry, jednak w moim przypadku to nie zadziałało.
Serum, 30ml, ~149zł
Krem, 50ml, ~105zł

Następny w kolejności jest koncentrat wyszczuplający! :)
Tołpa, Dermo Body, Slim, Modelujący Koncentrat Wyszczuplający ma za zadanie zmniejszyć objętość tkanki tłuszczowej i zwiększyć elastyczność skóry. To oznacza mniej ciałka do kochania, ale produkt zapowiada się fajnie  :)
Swoją drogą muszę Wam się przyznać, że bardzo podoba mi się ta prostota opakowań firmy Tołpa. Za każdym razem zwracam uwagę na ten minimalizm.
Balsam, 200ml, ~50zł



Przyzwyczaiłam się już, że przy okazji każdego pudełka GlossyBox, mają miejsce różne afery i aferki. Tym razem nie było inaczej.
W GlossyBoxie w tym miesiącu znalazłam szampon Schwarzkopf Professional z serii Essensity. Pomijam już, że w moim przypadku również on trafił do maminej łazienki, ponieważ ja włosów nie farbuję, ale tutaj pojawił się inny problem - data ważności.
O sprawie przeczytałam na fanpage GlossyBox na facebooku. Sama pewnie bym nie zwróciła na to uwagi. Faktycznie, szampon jest dobry do użycia do końca grudnia 2013 roku, czyli mamy mniej więcej półtora m-ca na wykorzystanie kosmetyku. Dla mnie jednak nie stanowi to problemu.
To nie jest tak, że jeżeli szampon będzie w użyciu miesiąc dłużej to wypadną Wam włosy ;) Rozumiem tutaj kwestię poinformowania subskrybentek o takiej sprawie.. ale wyjaśnijmy sobie jedno - czy informacja 'dajemy szampon, ale z kończącą się datą ważności' nie sprawiłaby, że pudełko od razu uznane byłoby za bubel pomimo pozostałych, naprawdę udanych, produktów? This is marketing. This is Sparta! ;)
Szampon, 250ml, ~62zł

Na osłodę GlossyBox dorzucił nam próbkę perfum Katy Perry Killer Queen. Dla mnie zapach jest za słodki, ale jeżeli chodzi o perfumy to jestem bardzo  wybrednym stworzeniem, więc mnie to nie dziwi. Wierzę, że komuś może się podobać. Ja spróbowałam ich w pracy i potem cały dzień chodziłam niezadowolona ;)

Przyznam się, że już czekam na grudniową odsłonę GlossyBoxa. Na ich stronie już można podejrzeć, że pudełko będzie mega świąteczne. Ciekawe co się w takim boxie znajdzie :)

Kilka informacji dodatkowych.
GlossyBoxa możecie zamówić na stronie www.glossybox.pl. Jeżeli jest to Wasze pierwsze pudełko możecie skorzystać z 20% zniżki! Wystarczy przy zamówieniu podać kod NowaGB. Kod ważny do 15.12.2013r.
Ważna informacja - pudełko listopadowe zostało już niestety wyprzedane.

// zdjęcia pobrane ze strony www.glossybox.pl


poniedziałek, 18 listopada 2013

-40% na kolorówkę!

Mega szybka informacja dla tych, którzy jeszcze nie wiedzą...

W dniach 22-28 listopada Rossmann przygotował kolejną wielką akcję promocyjną!
Tym razem -40% na wszystkie kosmetyki kolorowe. 

piątek, 8 listopada 2013

Manicure of the...


Jeżeli nie śledzicie mnie na Instagramie to nic nie wiecie! :)

Zauważyłam, że modne stało się robienie pewnym fotograficznych podsumowań. Jeżeli interesują Was moje comiesięczne wpisy 'z życia wzięte', to dajcie znać, natomiast dzisiaj postanowiłam wrócić do projektu, który rozpoczęłam.. wieki temu!

Manicure of the Month, które tym razem będzie podsumowaniem wrzesień-październik. Jakiś faworyt? Tutorial? Dajcie znać!


Zabawa czarnym lakierem i bazą matującą. Cętki wykonanie lakierem do zdobień, ale efekt jest łatwy do osiągnięcia nawet i bez tego.



 Falbanki! To było jedno z moich pożegnań z latem i piękną pogodą. Wykonanie nie było najłatwiejsze, ale ja - kompletne plastyczne beztalencie - poradziłam sobie z zadaniem całkiem nieźle :) W rolach głównych O.P.I Baby Pink i biały lakier do zdobień.




Zainspirowana przez Red Lipstick Monster stworzyłam kopię jej manicure, który wyszedł mi chyba całkiem nieźle. Wybrałam do tego pastelowe kolory.




Nowa zdobycz z Sephory. Szarak o bardzo dobrze dopasowanej nazwie - London Sky. Ponieważ Sephora zmieniała opakowania swoich lakierów, tego malucha udało mi się kupić za ~3zł. Dobry deal, a lakier świetny!



W październiku GlossyBox dorzucił do pudełka lakier GoldenRose z serii Rich Color. Stał się on od razu moim ulubieńcem. GoldenRose nr 41.



Podkradziony koleżance kolejny Golden Rose tym razem numer 264 z serii z proteinami. Lakier wyglądał obłędnie i bardzo klasycznie, dodatkowo miał bardzo ładny połysk. Takie kolory przyciągają uwagę.



Ten lakier już Wam kiedyś prezentowałam przy okazji prezentowania swojej kolekcji Jolly Jewels z GoldenRose.



Ewidentnie wpis zdominowany przez lakiery z GoldenRose. Faktycznie mam coraz więcej lakierów tej firmy w swojej kolekcji.