(Prawie) wszyscy mają KISSBOX, mam i ja!

Polska nareszcie doczekała się swojego beauty BOXa. Po zachęcających opiniach z zachodu, nie trzeba było długo czekać na polską wersję kosmetycznej subskrypcji.

O co chodzi?
Raz w miesiącu otrzymujesz pudełeczko, które zawiera różnego rodzaju próbki, sample, czasami pełnowymiarowe produkty. Zazwyczaj są to mniej znane/z górnej półki/słabo dostępne kosmetyki. Oczywiście, nic nie jest za darmo. W Polsce cena KISSBOXa to 25zł ( ale już wkrótce premierę będą miały kolejne pudełeczka i cena będzie oscylować pomiędzy 25 a 50zł).
Takie rozwiązanie zrodziło się na zachodzie - USA i UK już od dawna cieszą się takimi comiesięcznymi prezentami :)




KISSBOX jest pionierskim pomysłem w Polsce. Po raz pierwszy informacje o nim pojawiły się na początku tego roku. W tym momencie, kiedy na kolanach trzymam pierwsze pudełeczko, wiem że udało się zrealizować plan.

Nie zawsze było kolorowo. Dzień zapisów to, mimo dużego zainteresowania, raczej pasmo niepowodzeń. Wiadomo, lubimy narzekać, więc i tym razem znalazły się powody do niezadowolenia: kiepski regulamin (zmieniony na drugi dzień), problemy przy płatnościach (dopiero po jakimś czasie na FB została zamieszczona informacja z preferowaną formą płatności, właściwie z jedyną działającą), mała ilość KISSBOXów. Z doświadczenia Wam powiem, że spokój i opanowanie pozwoliły mi na bezstresowe zakupy ;) Nie ma co wariować.

Dzisiaj od południa szaleństwo - KISSBOXy dotarły do swoich właścicielek. Ja na swój musiałam czekać do wieczora i to co mnie zabolało najmocniej, to MASA informacji nt. tych pudełeczek. Zanim otworzyłam swoje, już wiedziałam co będzie zawierał. Powiem Wam, że psujki niespodzianki wiedziały jak podać informację, aby ta została przeczytana :P

Masa negatywnych komentarzy trochę zmieniła moje nastawienie to pudełeczka. Naprawdę spodziewałam się tragedii i wcale nie chciałam do pudełka już zaglądać. Oficjalnie jednak muszę powiedzieć, że jestem zadowolona z zawartości KISSBOXa na miesiąc listopad!




Listopadowy KISSBOX zawierał 4 produkty:
1. Krem odżywczy z wyciągiem z lukrecji - Natura Officinalis
2. Lakier do paznokci z ekstraktem z bambusa - Mollon Cosmetics, kolor 7 HOT CRIMSON
3. Pomarańczowy peeling do twarzy - Fridge by yDe
4. Olejek do kąpieli lub masażu - AROMATHERAPYBAR, pomarańcza z bambusem


Już teraz mogę Wam powiedzieć, że żadnego produktu nigdy nie miałam, oprócz lakieru to są to dla mnie totalne nowości. Nie mogę się doczekać, kiedy je przetestuję. Najbardziej niepotrzebny na ten moment wydaje się być krem, ale nic nie mówię, bo może się okazać, że to jest strzał w dziesiątkę.
Lakier ma totalnie mój kolor. Uwielbiam takie odcienie. Nigdy nie miałam lakieru tej firmy i cieszę się, że w końcu będę mogła go przetestować.
Olejek brzmi ciekawie i możecie być pewne, że będę go aktywnie testować :) Zapach mnie powalił. Olejek zapewne używać będę do kąpieli.
Peeling mnie woła! Produkt normalnie jest bardzo drogi, także chętnie tę próbkę przetestuję. Jest bardzo ładnie zapakowany i to pozwala mieć nadzieję na naprawdę świetną zawartość.
Moje opinie o wszystkich produktach na pewno będziecie mogły poznać za kilka tygodni :)

Macie już swojego KISSBOXa?

Aasieek bloguje

Komentarze

  1. ja tez chyba bede z Toba w mniejszosci bo jestem zadowolona:) malo bo malo ale balysmy sie, ze dostsniemy ziaje a tak sie nie stalo - wszystkie produkty sa dla mnie nowosciami i to cieszy:) reszte powiem jutro w filmiku:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Aśka, nie chcesz się może wymienić na lakiery? :D Bo ja zdublowany mam teraz :P. Wysłali mi dokładnie ten sam kolor, który posiadam ;).

    OdpowiedzUsuń
  3. no ja tez jestem raczej zadowolona, uwazam ,że dali dobre produkty:)
    Idą w strone naturalnych a to ważne.
    Ja zamówiłam az dwie paczuszki i mam w kazdej inny olejek i inny lakier, a piling juz przetestowałam i jets boski i bardzo wydajny, a lubie dużo sie paćkac.

    OdpowiedzUsuń
  4. W końcu ktoś napisał coś sensownego na temat tego pudełeczka.

    OdpowiedzUsuń
  5. jak widać opinie są bardzo podzielone, dla mnie fajna sprawa, trzeba się cieszyć także z drobiazgów :) czekam na wrażenia po testowaniu.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Nie spamujemy mośki! Reklamy mnie nie ruszają, ale przeszkadzają w obserwowaniu komentarzy i odpowiadaniu na nie :)

Popularne posty